[This post has been moved from older version of the blog and is from February 6, 2016]
This winter belongs to circle skirts, at least in my closet. I love these made from wool blend fabric, they are warm and hold they shape very well.
This winter belongs to circle skirts, at least in my closet. I love these made from wool blend fabric, they are warm and hold they shape very well.
My latest skirt was inspired by this graphic I have in my room. Very stylish girl, isn't she? This artwork was created by my friend Geekabilly Doll (be sure to like her profile on facebook, she makes amazing stuff!).
U mnie ta zima zdecydowanie należy do spódnic z koła. Mam kilka ciepłych wełnianych, które noszę na zmianę, byle przetrwać do wiosny.
Do uszycia ostatniej spódnicy zainspirowałam mnie grafika, którą mam w pokoju, wykonana przez Geekabilly Doll.
(Koniecznie sprawdźcie jej profil na facebooku, robi niesamowite rysunki i maluje piękne obrazki!)
(Koniecznie sprawdźcie jej profil na facebooku, robi niesamowite rysunki i maluje piękne obrazki!)
Fabric I used for this skirt was given to me by my Grandma and according to her is at least 30 years old. Sometimes I think she has endless stash of fabric in her closet. She never reveals it all, but gives me one or two pieces almost every time I visit.
Materiał na spódnicę dostałam od babci, według jej datowania tkanina ma co najmniej 30 lat. Jest to mieszanka wełny, dosć sztywna, ale lekka i niegniotąca się. Babcia często mnie zaskakuje wyciągając jakieś niesamowite materiały z szafy. Nidgy nie pokazuje wszystkiego co tam ma, tylko wyciąga po jednym, góra dwóch kawałkach tkaniny kiedy ją odwiedzam.
I have quite a few 'ordinary' circle skirts already, so this time I tried something different. I cut the inner radius of the skirt about 20 cm bigger than my waist circumference. With the excess of fabric I formed two box pleats: bigger at the front and smaller at the back seam where a zipper is placed.
Zwykłych spódnic z koła mam już kilka, tu pobawiłam się trochę krojem. Promień podcięcia spódnicy zrobiłam około 20 cm większy od mojego obwodu talii. Nadmiar tkaniny ułożyłam w dwie konrtafałdy: głębszą z przodu oraz drugą, trochę płytszą, z tyłu przy zamku. Bardzo podoba mi się efekt jaki kontrafałda daje z przodu, gdzie zasłania środek, przez który przebiega nitka prosta, czyli miejsce w którym wzór kratki idzie prosto z góry na dół (ja za tym miejscem w kraciastych spódnicach z koła nie przepadam, dlatego często kroję środek przodu po skosie tkaniny).
I also played a little with the waist band, I made it higher at the front. I think it looks kind of cute!
(Can you tell yet I'm a bit crazy about matching the plaid?)
Zrobiłam w tej spódnicy dość szeroki pasek, dodatkowo podwyższony z przodu. Ot tak, żeby spróbować czegoś innego. (Czy możecie się już domyślić się ze zdjęc, że mam bzika na punkcie spasowywania kratki?)
I finished the hem with roughly 6 meters of bias tape, hand stitched on the left side. I thought the fabric was too stiff for rolling hem and I personally think there is nothing more frustrating than wavy hem in a beautiful circle skirt!
Dół wykończyłam lamówką, ponieważ tkanina jest dosć sztywna i obawiałam się, że zwykłe podwinięcie nie wyjdzie ładnie. Tylko nieco ponad 6 metrów taśmy ze skosu, przyszyte reczie po lewej stronie :) Uważam, że było warto, bo nie ma nic bardziej frustrującego niż pofalowany brzeg spódnicy nad która się napracowałyśmy!





No comments:
Post a Comment